Zdjęcie profilowe admin

Zjeść ciastko i mieć ciastko czyli współczesny kryzys związków

ciepły jesienny poranek w Warszawie.

siedzę w kawiarni popijając yerbę i przez szybę widzę jak kolejna Pani businesswoman przemyka z rozwianymi włosami po chodniku z markową torebką w jednej ręce a telefonem w drugiej.
Gdzieś w tle widać mężczyznę w dobrze skrojonym garniturze wsiadającego do Aston Martina w kolorze czarnym oczywiście z telefonem w ręce..
patrząc na mijających mnie ludzi pomyśleć by można, że na chodnikach stolicy widać jedynie tych ze średnią miesięczną pensją dużo powyżej przeciętnej.
Mają kolorowe życie ubarwiane kosztownymi i coraz to nowszymi zabawkami.
Wakacje w najdalszych zakątkach świata.
Duże domy i mieszkania oraz garderoby wielkości przeciętnej studenckiej kawalerki.
Są piękni, młodzi i szczęśliwi.
Do nich należy zawsze ostatnie słowo a często też i pierwsze.
Od nich zależy los wielu ludzi, ich zdolność kredytowa i świetlana lub nie przyszłość.
Kobiety zagłodzone w najdroższych restauracjach.
Otuleni jedwabnymi szalami i kaszmirowymi swetrami biegną przez życie by wspinać się coraz to wyżej na szczeblach podziwu, zachwytu i szeroko rozumianego sukcesu.
Mają wszystko!
Często też samotność w pokojach najdroższych hoteli i apartamentów tego miasta.

znaczenie luksusu i sukcesu dziś określa się mianem przymusu.
Nie wypada nie chcieć osiągać prestiżu i zachwytu.
Stanie w miejscu kojarzy się z cofaniem a słabe lub średnie zarobki z porażką i brakiem odpowiedniego coacha i wiedzy szkoleniowej, której pełno jest na każdym rogu.

Pogoń za szczęściem rozumianym poprzez ilość posiadanych aktywów w naszym portfelu inwestycyjnym zajmuje nam tak dużo czasu, że znajomi czy rodzina dla nas nie istnieją, nie mają znaczenia.

Czasy młodości w której jedynym celem była odpowiednia ocena, wolna przerwa na rozmowy z kolegami a wagą rangi państwowej i tzw. „sprawą życia i śmierci” chwila spędzona z dziewczyną w objęciach na ławce w parku – dawno wyblakły.

Nastał kryzys instytucji związku i to chyba na dłużej.

Na jak długo?

Do czasu gdy nasze dochody nie wzrosną, nie będziemy piękni i młodzi po wieczność a ilość kobiet i mężczyzn, którą poznamy nie osiągnie wystarczającej czyli nieskończoność.

Nie potrzebujemy zakładać rodziny, by mieć dzieci. Można mieć je z probówki od nieznajomego nam dawcy nasienia, z przypadkowej znajomości zawartej na imprezie czy z przyjacielem, bo przecież znacie się dobrze, jesteście wartościowymi ludźmi i warto przekazać te geny dalej a związek mógłby wszystko popsuć.

Zapewnienie sobie zaspokojenia potrzeb seksualnych nie wiąże się z uczuciem i stałością znajomości poprzedzoną fazą romantycznego zakochania. Można pójść na imprezę, do galerii lub wejść na odpowiednią stronę internetową. Dla tych zupełnie leniwych ściągnąć aplikację na smartfona i bez skrępowania zaspokoić nie tylko swoją ciekawość ale również najskrytsze fantazję, z kimś kto ma to samo w głowie, co my a po niezobowiązującym spotkaniu wykasuje nasz numer i adres z pamięci nie tylko telefonu. Bez potrzeby straty czasu na rozmowy telefoniczne, spotkania, spacery, kawy, kolacje i kino zostawiając przy okazji w naszym portfelu nieco więcej gotówki.

Bliskość emocjonalna bywa złudna i za pieniądze można odnaleźć ją w gabinecie psychologa czy na spotkaniu z coachem. Oni nas zrozumieją, wesprą w trudnościach chwili i z chęcią zostaną na dłużej w naszym życiu na dobre i złe chwile – raz w miesiącu, czy tygodniu w zależności od potrzeby i wyzwań jakie stawi przed nami świat.

Sprzątanie w domu załatwi nam ukraińska pokojówka, która za kilka złotych za godzinę wysprząta mieszkanie, umyje podłogi, okna, wyniesie znienawidzone śmieci a przy tym będzie zadowolona z zaistniałej sytuacji i prosić się jej o to nie trzeba ani powtarzać do znudzenia.

Przygotowywanie posiłku zastąpi o poranku Starbucks dodając do tego kawę z wzorkiem z piany i naszym imieniem do tego. Lunch czy też dla tradycjonalistów obiad w zależności od zasobności portfela i dyspozycyjności czasowej zapewnić może chińska, tajska lub amerykańska sieciowa jadłodajnia. Oczywiście można też zjeść homara czy sushi a dla bardziej fit do biura dostarczy Ci firma cateringowa posiłek w plastikowych pojemniczkach według diety, którą preferujesz.

O bycie samemu na starość martwić się nie trzeba, bo żyjemy zbyt szybko żeby starości owej doczekać..

a miłość?

cóż, bywa. Głównie na filmach wyświetlanych na szklanym ekranie oglądanych pod osłoną nocy.

Instytucja związków z Warszawy uciekła do mniejszych miast gdzie postęp technologii i zasobność portfeli nieco mniejsza a wiara w miłość schowana gdzieś pod poduszką czy na strychu jeszcze daje o sobie czasami znać.

7 thoughts on “Zjeść ciastko i mieć ciastko czyli współczesny kryzys związków

  1. Zdjęcie profilowe Neverendingstory

    Tekst bardzo dobrze się czyta, lecz jedno zdanie przesądziło o mojej opinii – „a miłość? cóż, bywa. Głównie na filmach. Widzę tutaj sprzeczność z całym zamysłem związkuidealnego. Skoro autor nie wierzy w miłość. Wokół nas jest wiele kochających się par – wiadomo są problemu, sprzeczki ale miłość jest.

  2. Zdjęcie profilowe michalp

    hmmmm trafiłem tu przez przypadek; i zirytował mnie ten artykuł tak że aż skomentuję. Autorka wydaje się nie rozumieć, że jak zaznało się seksu w Bangkoku z 5 boginiami za 2000 batów, ma się może nie wszystko a dużo a można mieć jeszcze więcej to się człowiekowi nie chce starać. To jak z narkotykami; jak raz spróbowałeś to potem nic ci nie da takiego kopa, haju, przyjemności…czy to źle? pewnie źle; lepiej żyć jak ślepiec z zamkniętymi oczami w małym miasteczku i wzdychać do uroków wielkiego świata. Trawa zawsze jest zieleńsza po drugiej stronie. Czyż te wszystkie stare dobre małżeństwa nie wzdychają do chwil jak się poznały na siłę i sztucznie walcząc o zachowanie tego jako romantyczny początek szczęścia. Bądźmy przez chwilę szczerzy nawet 30% ojców i matek wychowuje nie swoje dzieci wiec o czym tu biadolić? Ckliwy artykuł ale bez sensu…A na starość? Umiera dziadek 95 lat zebrała się rodzina i wysłuchuje jego ostatniego tchnienia, a on opowiada historię życia; jak to do 30 ćpał dziwki miał i się bawił i ojciec mu rzekł ustatkuj się kto ci poda ostatnią szklankę jak będziesz umierał. Więc się ustatkował żone miał dzieci spłodził a teraz umiera i tym dzieciom i wnukom każe się nachylić by usłyszały jego ostatnie słowo: NIE CHCE MI SIĘ KURWA PIĆ

        • Zdjęcie profilowe michalp

          nie podoba mi się wartościowanie i melancholijne a miłość uciekła do mniejszych miast…Nie podoba mi się melancholijność czasy młodości….fajnie być młodym ale to se ne wrati po co płakać nad rozlanym mlekiem. Pięknem młodości jest poznawanie nowego i doznawanie…problem z hedonizmem, który jest pogonią za młodością jest niedosyt i potrzeba silniejszych bodźców; alternatywą wzdychanie do wielkiego świata którego nie ma się odwagi zaznać.

          Nie można być cnotką jak się rozkładało nogi przez 10 lat w dzielnicy portowej…dlatego mi się ten artykuł nie podoba; nie można zjeść ciastka i mieć ciastka ale dopiero zjadając ciastko wie się o tym i wie się co się straciło a co zyskało…

          • Zdjęcie profilowe admin

            nie musi Ci się podobać – masz prawo. Zobacz jednak jak wiele energii pożytkujesz na zaangażowanie w niego i pozycjonowanie swoimi komentarzami tego artykułu w google. Dzięki serdeczne ! 🙂

Dodaj komentarz